Emigracja do Irlandii

Czyli czy warto wyjechać do Irlandii żeby tam żyć/pracować/studiować.

Już dawno miałem podjąć ten temat ale jakoś tak nigdy nie starczało czasu. Odpowiedź jest krótka i jednoznaczna: emigracja do Irlandii – tak, warto.

Obecnie w Irlandii przebywa na stałe lub czasowo według różnych szacunków od 110 tys do 140 tys Polaków. Co przyciąga ich na Zieloną Wyspę? Z pewnościa nie jest to pogoda, ta daje się we znaki.
Czy są to te słynne benefity, czy może wysokie zarobki? A może piękno irlandzkiej przyrody, wspaniałe tradycje i bliskość pubów gdzie leją pieniącego się Guinnessa?

Arany--Irlandia

Początki w Irlandii

Aby podjąć pracę w Irlandii wbrew pozorom wcale nie jest potrzebne posiadanie PPS (Personal Public Service Number). Jednak jeśli chcemy uniknąć płacenia najwyższej stawki podatkowej, która obecnie wynosi 41% musimy wyrobić sobie taki numer. W ten subtelny sposób władze tego kraju zachęcają nas do tego.

Aby móc złożyć aplikację w celu uzyskania PPS musimy okazać dowód tożsamości (ważny paszport lub dowód osobisty) oraz potwierdzić nasz adres zamieszkania w Irlandii. Do dokumentów potwierdzających adres zamieszkania w Irlandii należą: rachunki za media na nasze nazwisko, rachunki bankowe, oficjalne pisma urzędowe, umowy najmu lub zweryfikowany list od pracodawcy potwierdzający nasz adres zamieszkania.

Za dobrych czasów, jeszcze przed kryzysem, gdy praca leżała niemalże na ulicy, do otrzymania PPSa wystarczyło pomieszkać 10 dni w hostelu, poprosić kierownictwo o potwierdzenie adresu i urzędnicy to akceptowali. Później nie  było już tak łatwo i trzeba było wykazać się posiadaniem imiennego rachunku a to za gaz, za prąd, internet czy też inne media lub innego dowodu potwierdzającego nasz adres.

Nie wspomniałem o rachunku za wodę, ponieważ ta wciąż jest w Irlandii za darmo. Choć niedługo ma sie to skończyć. Powstała już spółka, której zadaniem jest założenie liczników na wodę w każdym domu.

 

Teraz mała dygresja pokazująca doskonale jak zmieniło sie nastawienie Irlandczyków do imigrantów wraz z nadejściem kryzysu. Znalezione na forum w internecie:

Witam mam taki problem jestem w Irlandii juz 4 miesiac i sie staram o nr PPS i mam z tym kłopot i to wielki.
Wypisałem dany mi formularz do uzyskania nr pps lecz powiedziano mi ze potrzebuje zaproszenia na interview zeby uzyskac nr pps i tak wlasnie zrobilem zaczołem szukac pracy dostałem zaproszenie oraz podziekowanie za złozenie mego cv no i z dwoma dokumentami udałem znow aby dolaczyc je do formularza do i wyszlem zadowolony juz ze mam pps lecz za 2 miniuty dzwoni do mnie koles i mi mowi ze musze byc zatrudniony aby dostac pps i znow tam ide i sie dowiaduje ze musze miec pismo ze ktos chce mnie zatrudnic aby uzyskac nr pps. Przez to straciłem juz dwie oferty pracy poniewaz kontaktowałem sie z firmami poprzez maila i zawsze sie pytano mnie o numer pps i zawsze odp dostalem ze jak nia mam pps to nie dostane pracy i koło sie zamyka nie mam pps nie mam pracy chce pracowac nie mam pps chce załozyc konto nie mam pps chcialem sie zarejstrowac w fas i nie mam pps.

 

I odpowiedź dobrze poinformowanego:

Po pierwsze: pracodawca bez problemu może zatrudnić bez PPSa. Podatek wtedy płacisz wyższy na początku, ale to jedyne utrudnienie.
Po drugie: to wymaganie listu potwierdzającego zatrudnienie to nieoficjalne zalecenie, do którego nikt się wprost nie przyzna.

Do czego zmierzam? Irlandczycy to mały, bardzo solidarny i praktycznie myślący naród. Panuje dość powszechne przekonanie, że przybysze z Europy Wschodniej zabierają miejscowym pracę godząc sie pracować za niższe stawki. O tym, że są często lepiej predyspoowani do wykonywania pracy nikt już nie wspomina. Oczywiście tego wszystkiego można sie dowiedzieć nieoficjalnie, ponieważ obowiązuje poprawność polityczna, wszyscy się uśmiechają, są mili i serdeczni. Atmosfera na prawdę jest bardzo dobra. Wszędzie: w pracy, w sklepie, w urzędzie, u lekarza wszyscy są uśmiechnięci i mili. Wyjątki zdarzają sie rzadko. Tajemnica tej powszechnej serdecności jest prosta do wyjaśnienia. Dobre szkolenia dotyczące kontaktu z klientem robią swoje. To podstawowa i w związku z tym powszechna umiejętność, która w dodatku się opłaca. Taki standard, piszę o tym, bo w Polsce dość często zdarza mi się usłyszeć od pani w sklepie czy na jakiejś recepcji, że ona nie ma pojęcia bo to nie jej dział/ona tam nie siedzi/ona za to nie odpowiada. Powiedziane często w miły sposób rozbraja do tego stopnia, że aż zacząłem się zastanawiać, czy nie wolę tego rodzaju szczerości od irlandzkiej poprawności:) Z drugiej jednak strony, gdy sprawa jest ważna, preferuję jednak chyba irlandzie podejście do klienta.

dublin

Zarobki w Irlandii

€8.65 za godzinę pracy to minimalne wynagrodzenie w Irlandii. W porównaniu z innymi krajami UE to całkiem sporo. Do tego możemy dołożyć dobrą wiadomość – system podatkowy tak skonstruowany, że najbiedniejsi i najmniej zarabiający płacą minimalne podatki albo wręcz nie płacą ich wcale:

Podatnik PIT

20 %

41 %

osoba samotna, nieutrzymująca innych osób

do kwoty 32 800 EUR

powyżej 32 800 EUR

osoba samotnie wychowująca dziecko lub dzieci

do kwoty 36 800 EUR

powyżej 36 800 EUR

małżeństwo, w którym tylko jedna osoba uzyskuje dochód

do kwoty 41 800 EUR

powyżej 41 800 EUR

małżeństwo, gdzie dochód uzyskują obie osoby

do kwoty 41 800 EUR
+ kwota niższa spośród: kwoty niższego z wynagrodzeń rocznych lub kwoty 23 800 EUR

powyżej 41 800 EUR

Kluczowa jest roczna kwota wolna od podatku, która wynosi €16500. Do tego rozbudowany system ulg podatkowych i odpisów w zależności od sytuacji indywidualnej pracownika.

Nadmienię jeszcze, że podstawowa stawka podatku VAT wynosi 23% a podatek od zysków w firmach (CIT) jest niski i wynosi 12.5% co pozwala przyciągać wielkie korporacje takie jak Google, Intel czy PayPal i wiele, wiele innych.

Co do samych zarobków – najniższe stawki występują w usługach – hotele, restauracje, handel. Ale to wcale nie jest reguła. Dobry i doceniany pracownik może zarobić również i na takim sanowisku znacznie więcej niż minimum.
Najlepiej zarabia się w państwowych firmach, na stanowiskach managerskich, w firmach informatycznych i farmaceutycznych (choć to nie jest reguła, podobno w Google nie zarabia się wcale dużo, pracuje się również w zamian za prestiż, doświadczenie i bardzo dobre warunki pracy). Dobry specjalista bez trudu dostaje €35 tys- €45tys brutto na rok. Są jednak dziedziny, w których ze względu na brak popytu i dużą konkurencję ciężko obecnie przekroczyć €30 tys (np w tym momencie branża budowlana). Oczywiście i od tej reguły są wyjątki.

Irlandzkie benefity

Irlandia jest krajem socjalnym, państwo opiekuje się bezrobotnymi i wykluczonymi. Zasiłek dla bezrobotnych to obecnie niecałe €800 na miesiąc. Dodatkowo możliwe są dopłaty np. do wynajmu i ogrzewania. Po upływie 9 m-cy od utraty zatrudnienia następuje zmiana. Urzędnicy przyglądają się sytuacji materialnej (również oszczędnościom i posiadanym nieruchomościom) poszukującego pracy (słowo ‚bezrobotny’ zostało tam wymazane ze słownika) i na tej podstawie usalają minimalny tygodniowy zasiłek tak, aby akurat wystarczyło na życie. Przy tym wszystkim system ten został niedawno uszczelniony ponieważ zdarzało się wiele nadużyć. Niektórzy imigranci przylatywali sobie tylko co miesiąc żeby się podpisać w urzędzie pracy, a w między czasie np pracowali na czarno u siebie w kraju. Podpisy składały również podstawione osoby. Obecnie wprowadza się przy okienkach kamery skanujące i rozpoznające twarz petenta.

Comiesięczny zasiłek na dziecko pobierany do 16-go roku życia wynosi w Irlandii €130 gdy np w Finlandii ‚tylko’ €100.

Opieka medyczna w Irlandii jest płatna jednak dla rodzin z niskimi dochodami wydawane są karty medyczne zapewniające darmowe wizyty u lekarza rodzinnego oraz duże dopłaty do leków. Ostatnio wprowadzono darmową służbę zdrowia dla dzieci do 5-go roku życia.

Ceny w Irlandii

Na koniec zimny pryszic. Irlandia jest jednym z najdroższych krajów w Europie. Ceny wynajmu mieszkania z dwoma sypialniami wahają się od €750 w miasteczkach poza Dublinem do €1200 w dobrej lokalizacji w Dublinie. Cena miesięcznego pobytu dziecka w przedszkolu dochodzi do €1000. Mały chleb kosztuje €2, piwo w pubie €5, bilet na tramwaj €2.5. Kurczak w Tesco €6, fryzjer męski €12, litr benzyny prawie €1,5.

Za studia trzeba zapłacić kilka tysięcy € samej opłaty administracyjnej. W przypadku rocznych studiów magisterskich może to być np €10 tys.

Opieka medyczna

Usługi medyczne w Irlandii są płatne i bardzo drogie, a z ich dostępnością różnie bywa. Słyszałem np, że w całej Irlandii jest tylko trzech neurologów. Żeby zrobić podstawowe badania krwi dziecka trzeba jechać do szpitala dziecięcego w Dublinie (lub innym większym mieście). Różnie też bywa z jakością – w państwowych szpitalach czas oczekiwania jest bardzo długi, bywa, że pacjenci leżą na łóżkach w korytarzach.

Natomiast opieka nad małymi dziećmi i położnictwo stoją na wysokim poziomie, Irlandia ma najniższy na świecie wskaźnik umieralności niemowląt.

kerry_polwysep_dingle_conor_pass

Podsumowując

Irlandia jest świetnym krajem do studiowania. Praca może być satysfakcjonująca jednak biorąc pod uwagę koszty życia już nie jest możliwe zbicie tam fortuny w krótkim czasie. Pogoda potrafi zepsuć nastrój. Bycie na zasiłku opłaca się tylko jeśli jest się odpowiedzialnym samemu za siebie i nie ma sie dużych wymagań od życia (wegetacja). Piękno natury wynagradza wiele niedogodności jednak Wyspa jest mała i piękne miejsca do których można pojechać po pewnym czasie się wyczerpują (bez strachu, potrzeba na to kilku lat:)

Mnie w Irlandii najbardziej ujęła piękna przyroda, tradycje i kultura, zamiłowanie do sportu, otwartość i pogoda mieszkańców, przywiązanie do porządku i ładu w przestrzeni publicznej. Z drugiej jednak strony pogoda potrafi dać w kość, męczy ciągła walka z wilgocią w mieszkaniach kiepskiej jakości, Irlandzki pracodawca potrafi też wykorzystać polskiego pracownika, a koszmarnie drogie nieruchomości i słabo dostępne kredyty frustrują.

Bardzo wielu moich znajomych w Irlandii czuje sie jak w domu. Realizują swoje marzenia, rozwijają się, spokojnie żyją. Większość z nich jednak nie ma dzieci. Gdy pojawia się pierwsze, drugie, trzecie dziecko – koszty życia rosną lawinowo, a satysfakcja maleje. Zaczyna doskwierać poczucie bycia nie u siebie i tęsknota za rodziną, za korzeniami. Pojawiają się myśli o powrocie. Tak więc każdemu bardzo polecam spędzić na Zielonej Wyspie kilka lat ale decyzja o pozostaniu tam na stałe jest już bardzo indywidualną sprawą.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.0/6 (4 votes cast)
Emigracja do Irlandii, 6.0 out of 6 based on 4 ratings

5 587 wyświetleń